Pomysł, który się nie opłaca
Sezonowy surowiec wystarcza na tydzień. Zanim policzycie gramy, straty i cenę sprzedaży, albo sprzedacie go na ślepo, albo nie zdążycie. Obie opcje kosztują, tylko w inny sposób.
Projekt to nie gotowa karta
Na podstawie tego, co chcesz ugotować, możesz uzyskać propozycję składu i orientacyjny koszt. Do menu trafia dopiero kalkulacja, którą zatwierdzisz i powiążesz z magazynem. Automat nie zastąpi szefa kuchni i nie wymyśli za niego alergenów.
Chodzi o tempo: cena powstaje w dniu, w którym danie trafia do sprzedaży, a nie podczas inwentaryzacji za miesiąc.
